Nieznana choroba zabiła 50 osób!
Dodane przez The_Labochem dnia Październik 28 2010 20:32:31
Lekarze ze stanu Uttar Pradeś, na północy Indii, próbują zdiagnozować chorobę, która w ciągu dwóch tygodni zabiła ponad 50 osób - poinformowały władze. Nieznany wirus powoduje wysoką gorączkę, wymioty, bóle głowy, a następnie zgon.
Na tę tajemniczą chorobę w Lakhnau, stolicy stanu Uttar Pradeś, zapadło ok. 340 osób, z których co najmniej 51 zmarło. Wśród ofiar są głównie osoby starsze i dzieci - powiedział przedstawiciel miejscowych władz Manish Mishra. Dodał, że próbki krwi zostały wysłane do laboratorium w Delhi.
"Nie jesteśmy w stanie zidentyfikować tego śmiertelnego wirusa. Może to być zmutowana forma dengi lub malarii. Nie mamy jednak co do tego pewności" - powiedział główny lekarz stanu Uttar Pradeś, S.P. Ram. "Mikrobiolodzy próbują ustalić dokładną przyczynę zgonów" - dodał.
Choroba występuje przede wszystkim w zamieszkanej przez 250 tys. ludzi dzielnicy Khadra w Lakhnau. Według władz, za jej rozprzestrzenianie się odpowiadają panujący w Khadrze brud i złe warunki życia.
Jak pisze agencja AP, dzielnica ta jest pełna śmieci. Kanalizacja jest zatkana, a z ujęcia wody cieknie ciemnobrązowa ciecz, której mieszkańcy używają do gotowania i picia.
"Mieszkamy w piekle. Pijemy mętną wodę i mieszkamy w dzielnicy pełnej brudu i śmieci" - powiedziała mieszkanka Khadry, Kamla Maheshwari.
W Khadrze nie ma regularnej opieki medycznej, a lekarze przyjmują pacjentów w specjalnie stworzonym obozie.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) postawiła sobie za cel wyeliminowanie najgroźniejszych chorób zakaźnych. Dzięki programom powszechnych szczepień oraz szerokiej gamy dostępnych antybiotyków stopniowo ogranicza ilość śmiertelnych przypadków zachorowań na takie choroby jak malaria, gruźlica, czy dżuma. Sukcesem zakończyła się walka z polio i ospą prawdziwą.
Choroby zakaźne wywołujące epidemie dziesiątkujące ludzi są jednak nadal groźne . Eliminacja ich czynników etiologicznych, jest zrozumiała. Jednak, aby było możliwe rozpoznanie nowego miejsca występowania, konieczne jest posiadanie próbki, z którą można porównać wykryte drobnoustroje.
W tym celu powstały specjalne ośrodki badań nad chorobami zakaźnymi m.in. Center for Disease Control (CDC) w Stanach Zjednoczonych. Ośrodki te przechowują, w specjalnych warunkach, szczepy wszystkich znanych wirusów, bakterii i grzybów, w tym najbardziej patogennych jak np. ebola, marburg, ospa prawdziwa, dżuma i inne. W przypadku pojawienie się informacji o odkryciu nowych przypadków zachorowań, próbki przesyłane są do CDC w celu identyfikacji i podjęcia odpowiednich działań
Istnieje jednak ryzyko, wykorzystania szczepów najgroźniejszych wirusów lub bakterii w formie broni biologicznej. Wypuszczenie dużej ilości zarazków do środowiska np. rozpylenia nad milionowym miastem, może doprowadzić do śmierci ogromnej liczby osób w krótkim czasie, a rozpoznanie i podjęcie leczenia na tak wielką skalę nie będzie możliwe. Wirus ospy prawdziwej, według WHO jest całkowicie wyeliminowany, oznacza to również to, że nikt na świecie nie jest już szczepiony przeciw niej! W przypadku aktu bioterrorystycznego z jego wykorzystaniem, bylibyśmy całkowicie bezbronni.
Dlatego rządowe ośrodki takie jak CDC stosują najwyższe zabezpieczenia, aby przechowywane przez nich zarazki nigdy nie przedostały się w niewłaściwe ręce. Jednak świat ,co pewien czas, obiega informacja o odnalezieniu jakiegoś tajnego laboratorium produkującego np. laseczki wąglika, powodujące równie śmiertelną chorobę. Może się kiedyś okazać, że gdzieś w głębi rosyjskiej tajgi znajduje się rezerwuar śmiercionośnego wirusa, który może zostać wykorzystany w najmniej spodziewanym momencie, w wyniku desperackiego czynu grupy terrorystycznej albo światowego konfliktu. (www.odkrywcy.pl)