LaboChem
Strona Główna ˇ Doświadczenia ˇ Forum ˇ LinkiCzwartek, Lipiec 27, 2017
Nawigacja
Strona Główna
Doświadczenia
Forum
Linki
Kontakt
Galeria
Szukaj
FAQ
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 27
Najnowszy Użytkownik: duparQuargy
Banery
stat4u Bezpieczna strona 75823363331670390232.jpeg
Witamy
LaboChem - Doświadczenia online
Nowy portal
UWAGA!!!
Rozpoczęły się prace nad modernizacją portalu Labochem, zapraszamy wkrótce.
Nowe artykuły, nowe filmy i wiele innych ciekawości ze świata nauki.
Układ okresowy pierwiastków do poprawki
Newsy Okazało się, że 19 pierwiastków, w tym złoto, arsen i aluminium, mają inną masę atomową, niż dotąd sądzono. Chemicy zamierzają opublikować nowy układ okresowy pierwiastków, w którym uwzględnione będą wyniki tych badań.
Eksperymenty, których celem było określenie dokładnej masy atomowej, zostały wykonane przy wykorzystaniu najnowszych spektrometrów masowych. Badań tych podjęli się naukowcy z Międzynarodowej Unii Chemii Czystej i Stosowanej (IUPAC) – organizacji zajmującej się standaryzacją symboliki, nazewnictwa i wzorców wielkości fizycznych stosowanych na całym świecie. W czasie tego projektu współpracowali oni również z chemikami z różnych instytucji i placówek naukowych z całego świata.
Największe różnice w masach atomowych zmierzono dla molibdenu, kadmu, toru oraz selenu, dla którego ostatni pomiar wagi pochodził z 1934 roku. Dodatkowo, w przypadku toru udało się zmierzyć również masę atomową izotopu Th-230, czego nie próbowano nigdy wcześniej ze względu na bardzo rzadkie występowanie tego pierwiastka.
Naukowcy z IUPAC twierdzą, że choć zmiany mierzonych wartości są niewielkie, to mają one bardzo duże znaczenie dla nauki. Dlatego w 2014 roku ma zostać opublikowana poprawiona wersja układu okresowego pierwiastków. Ostatni przypadek, kiedy IUPAC zdecydowało się wprowadzić takie zmiany do tablicy pierwiastków, miał miejsce w 2009 roku – wtedy uznano, że masy niektórych atomów powinny być zapisane za pomocą zakresu liczbowego, a nie pojedynczej wartości.
– Wiedza na temat mas atomowych jest niezbędna do zrozumienia praw fizyki – przekonuje Juris Meija, jeden z naukowców należących do IUPAC. – Dobrym przykładem tego jest sytuacja z 2005 roku, kiedy to duża precyzja w zmierzeniu masy atomowej pozwoliła badaczom zweryfikować słuszność słynnego wzoru E=mc2.

Lista pierwiastków, dla których wyznaczono nowe wartości mas atomowych:

Aluminium (Al): 26,9815385(7), wcześniej 26,9815386(8)
Arsen (As): 74,921595(6), wcześniej 74,92160(2)
Beryl (Be): 9,0121831(5), wcześniej 9,012182(3)
Cez (Cs): 132,90545196(6), wcześniej 132,9054519(2)
Fluor (F): 18,998403163(6), wcześniej 18,9984032(5)
Fosfor (P): 30,973761998(5), wcześniej 30,973762(2)
Holm (Ho): 164,93033(2), wcześniej 164,93032(2)
Itr (Y): 88,90584(2), wcześniej 88,90585(2)
Kadm (Cd): 112,414(4), wcześniej 112,411(8)
Kobalt (Co): 58,933194(4), wcześniej 58,933195(5)
Mangan (Mn): 54,938044(3), wcześniej 54,938045(5)
Molibden (Mo): 95,95(1), wcześniej 95,96(2)
Niob (Nb): 92,90637(2), wcześniej 92,90638(2)
Prazeodym (Pr): 140,90766(2), wcześniej 140,90765(2)
Selen (Se): 78,971(8), wcześniej 78,96(3)
Skand (Sc): 44,955908(5), wcześniej 44,955912(6)
Tor (Th): 232,0377(4), wcześniej 232,03806(2)
Tul (Tm): 168,93422(2), wcześniej 168,93421(2)
Złoto (Au): 196,966569(5), wcześniej 196,966569(4)
(www.odkrywcy.pl)

Odkryto nowe właściwości najrzadszego atomu na Ziemi
Newsy Międzynarodowy zespół naukowców przeprowadził serię przełomowych eksperymentów w celu ustalenia struktury astatu, najrzadziej występującego naturalnie pierwiastka na Ziemi – informuje portal Phys.org Wyniki eksperymentów mogą prowadzić do opracowania lepszych metod walki z nowotworami.
- Astat jest szczególnie interesujący, ponieważ jego izotopy są potencjalnymi kandydatami do stworzenia nowego typu radioterapii nowotworowej – powiedział profesor Andrei Andreyev, inicjator projektu. Badacze ustalili, jaka energia potrzebna jest do stworzenia jonów astatu, który był ostatnim pierwiastkiem, dla którego ta wielkość nie była ustalona.
- Eksperyment pomoże również w przewidywaniu fizycznych i chemicznych właściwości ciężkich pierwiastków, w szczególności odkrytego niedawno pierwiastka nr 117 - dodał prof. Andreyev.
Czas i zakres rozpadu astatu są idealne do przeprowadzania precyzyjnie wycelowanych naświetlań w terapii nowotworowej. Okres jego połowicznego rozpadu wynosi zaledwie 8,1 godziny.
Astat jest radioaktywnym pierwiastkiem z grupy fluorowców o liczbie atomowej 85. Jego istnienie przewidział już Mendelejew podczas tworzenia układu okresowego pierwiastków, ale oficjalne odkrycie nastąpiło dopiero w 1940 roku.(www.odkrywcy.pl)


Sprawdź, czy twój alkohol truje
Newsy Studenci z Uniwersytetu Gdańskiego (UG) i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego postanowili opracować sposób na sprawdzenie, czy alkohol etylowy nie został zanieczyszczony niebezpiecznym dla zdrowia metanolem. W tym celu wykorzystują specjalnie zmodyfikowane bakterie.
Pomysł szóstki studentów z Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii UG-GUMed wydaje się być bardzo prosty. Planują oni pobrać fragment DNA od bakterii, która reaguje na zetknięcie się ze szkodliwym metanolem, zmodyfikować ten wycinek kodu i wszczepić go innemu mikrobowi, którego następnie będą używać do testowania składu alkoholu.
– Nasz projekt opiera się na wykorzystaniu naturalnie występującej bakterii będącej metylotrofem, czyli inaczej mówiąc wykorzystującej związki jednowęglowe jako źródło węgla – opisuje Paweł Przygocki, jeden ze studentów prowadzących badania. – Bakteria ta, w obecności metanolu w środowisku, produkuje enzym - dehydrogenazę metanolową. Regulacja produkcji tego enzymu odbywa się dzięki obecności tzw. promotora - fragmentu DNA zależnego od metanolu.
Po wycięciu promotora, studenci połączą go z innym fragmentem DNA kodującym barwnik. Tak stworzony odcinek kodu przeniosą do cząsteczki DNA, zwanej plazmidem, którą można wszczepić kolejnemu mikrobowi.
– Bakteria, do której mamy zamiar przenieść plazmid musi wykazywać się zwiększoną odpornością na etanol, ponieważ w założeniu będziemy testować próbki w dużo wyższym stężeniem etanolu, niż metanolu. Etanol jest bardzo nieprzyjaznym środowiskiem dla bakterii, więc prędzej czy później na pewno umrą. Niestety nie jesteśmy w stanie ocenić ich czasu przeżycia w etanolu na tym etapie badań – opisuje Przygocki.
Studenci mają zamiar stworzyć roztwór z tymi zmodyfikowanymi mikrobami. Ten natomiast po dodaniu do alkoholu, który zawiera domieszkę metanolu, zmieni kolor. Dzięki tej prostej metodzie będzie można szybko sprawdzić, czy dany trunek można spożywać bezpiecznie. Jednak do zakończenia badań jeszcze daleko, a studenci potrzebują wsparcia finansowego.
– Obecnie powielamy metodą PCR fragment genu będący promotorem. Na bieżąco szukamy sponsorów i wsparcia, abyśmy mogli dalej realizować nasz projekt – dodaje Przygocki.
Finansowo wesprzeć polskich studentów można na stronie serwisu Polak Potrafi.(www.odkrywcy.pl)


EcoTest
Newsy Promieniowanie jonizujące otacza nas ze wszech stron, jest ono naturalnym elementem przyrody i otaczającego nas świata. Wytwarzane jest przez minerały zawarte w glebie oraz dociera do nas z przestrzeni kosmicznej. Nie wpływa ono negatywnie na nasze zdrowie, a według niektórych wręcz pomaga nam stymulować nasz organizm, co skutkuje lepszym stanem zdrowia. Należy jednak pamiętać, że co za dużo to niezdrowo i tak samo jest z promieniowaniem. Nadmierna jego ilość może prowadzić do powstawania mutacji w naszych organizmach, a w skrajnych przypadkach do śmierci. Sztucznymi źródłami promieniowania są dziś głównie elektrownie atomowe, medycyna oraz przemysł zbrojeniowy(bomby atomowe, pociski wzbogacane uranem). I to właśnie z tych źródeł możemy spodziewać się uwolnienia do środowiska niebezpiecznych izotopów pierwiastków, które stworzą zagrożenie dla naszego zdrowia lub życia. Zdarzenie w wyniku, którego może dojść do uwolnienia izotopów może być wypadkiem lub atakiem np. terrorystycznym czy próbami wojskowymi. Dla tego niezmiernie ważne jest szybkie jego wykrywanie. Służą do tego specjalne urządzenia tzw. Liczniki Geigera-Müllera. Ukraińska firma EcoTest zajmująca się produkcją sprzętu do wykrywania oraz pomiaru udostępniła nam właśnie taki licznik o nazwie firmowej TERRA-P. Prostota i niezawodność to podstawowe atuty tego urządzenia, oprócz tych plusów jest również stosunkowa niska cena jak na takie urządzenie. Sprzęt posiada funkcję miernika Geigera, który obrazuje aktualny stan promieniowania, ale i ma funkcję dozymetru osobistego i zlicza całkowite promieniowanie pochłonięte przez użytkownika, co pozwala określić stopień narażenia na negatywne skutki biologiczne wynikające z ekspozycji na promieniowanie. Urządzenie jest wielkości telefonu komórkowego może ostrzec nas w porę o niebezpieczeństwie, którego nie widać i nie czuć. Uważam, że jest to urządzenie godne polecenia pasjonatom np. minerałów, czy osobą pracujących zawodowo przy materiałach rozszczepialnych.


Wkrótce pojawi się artykuł na temat promieniowania jonizującego wraz demonstracją działania licznika.


ECOTEST
Pierwszy reaktor zimnej fuzji
Newsy Urządzenie wytwarzające energię praktycznie za darmo naprawdę działa! Maszyna przeszła pozytywnie pierwsze niezależne testy.
Patent na urządzenie zwane E-Cat (ang. Energy Catalyzer) Andrea Rossi otrzymał w kwietniu 2011. Jest to przełomowy wynalazek, ponieważ urządzenie potrafi wytworzyć więcej energii niż jest potrzebne do jego rozruchu. Włoch jednak początkowo nie chciał pozwolić nikomu zbliżyć się do swojego wynalazku i wszelkie demonstracje jego działania oraz testy przeprowadzał samodzielnie. Przez to środowisko naukowe sceptycznie podchodziło do E-Cat. W końcu jednak Rossi udostępnił swoją maszynę do zbadania grupie naukowców z Włoch i Szwecji. Wyniki ich testów potwierdziły wcześniejsze zapewnienia wynalazcy – jego urządzenie to prawdziwy przełom!
Sprawdzenia reaktora podjęli się Giuseppe Levi i Evelyn Foschi, fizycy z Uniwersytetu Bolońskiego, oraz Torbjörn Hartman z Laboratorium Svedberg, fizyk jądrowy Bo Höistad, Roland Pettersson z Uniwersytetu w Uppsali i Hanno Essén z Królewskiego Instytutu Technologicznego w Sztokholmie. Testy przeprowadzali w laboratoriach Rossiego we Włoszech od grudnia 2012 r. do marca 2013 r. Wyniki właśnie zostały opublikowane.
W sumie przeprowadzono trzy próby, każdą przy innej temperaturze pracy urządzenia. W dwóch pierwszych testach otrzymano 5,6 oraz 2,6 razy więcej energii niż użyto do rozruchu E-Cat. W ostatniej próbie naukowcy stracili kontrolę nad reaktorem i ciepło zniszczyło rdzeń urządzenia.

Jak działa E-Cat?

Zimna fuzja, którą wykorzystano w E-Cat, to proces fizyczny, w którym dochodzi do połączenia się jąder atomowych w warunkach dużo niższej temperatury niż ta, w której zachodzą reakcje termojądrowe (takie jak np. w gwiazdach). Jako pierwsi możliwość przeprowadzenia zimnej fuzji ogłosili w 1989 roku Stanley Pons i Martin Fleischmann. Twierdzili oni, że zimną fuzję można uzyskać w procesie elektrolizy ciężkiej wody, czyli wody zawierającej izotop wodoru - deuter. Jednak aż do teraz nikomu nie udało się stworzyć urządzenia wykorzystującego to zjawisko.
W urządzeniu skonstruowanym przez Włocha wykorzystano reakcję, w której fuzji ulegają atomy niklu i wodoru, tworząc miedź. W inicjacji tego procesu pomaga katalizator. Reaktor składa się z wielu połączonych urządzeń E-Cat. Aby jeden E-Cat zaczął działać, należy ogrzać go mocą około 1 kW, jednak już po paru godzinach wytwarza on tyle energii cieplnej, że jest w stanie samodzielnie podtrzymywać zachodzące w nim reakcje, bez potrzeby dostarczania energii z zewnątrz.
Co prawda reaktor zimnej fuzji ma pracować samowystarczalnie, jednak jako podstawowe paliwo wykorzystywany jest w nim czysty wodór. Koszty wytwarzania wodoru są wysokie, ale urządzenie zużywa go niewiele. Włoski naukowiec twierdzi, że jedynie 100 g sproszkowanego niklu i około 200 g wodoru wystarcza do ciągłej pracy reaktora przez 6 miesięcy. Największą niewiadomą jest jednak zastosowany w nim katalizator. Jedyne co włoski naukowiec ujawnił na jego temat to, że jest to ogólnie dostępny metal szlachetny. Katalizator ponoć jest bardzo tani, więc nie zwiększa kosztów pracy reaktora.
Ponieważ do reaktora nie są wprowadzane ani nie powstają żadne pierwiastki promieniotwórcze, E-Cat jest bardzo bezpieczny. Jedynym minusem jest fakt, że urządzenie wytwarza energię cieplną, którą następnie trzeba zamienić na elektryczną, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Jednak nie zmienia to faktu, że reaktor jest opłacalny. Jak szacuje wynalazca, koszt wyprodukowania 1MWh wynosi mniej niż 1 euro, czyli około 4 zł, a dla porównania 1MWh energii wyprodukowanej w polskiej elektrowni węglowej to około 190 zł!
Niestety problemem jest praktyczne zastosowanie wynalazku. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że lobby energetyczne tak łatwo tego pomysłu nie zaakceptuje. Sam Rossi twierdzi, ze sprzedał już kilka reaktorów, ale ich właściciele pozostają anonimowi. Wiadomo jedynie, że wynalazkiem zainteresowały się amerykańskie organizacje rządowe.AB (www.odkrywcy.pl)

Piąta siła natury ukryta w jądrze Ziemi
Newsy Dopiero co udało się naukowcom odkryć długo poszukiwany bozon Higgsa – określany przez niektórych jako „święty Graal fizyki” – a już pojawiły się nowe doniesienia świadczące o tym, jak mało ciągle wiemy o otaczającym nas świecie. Amerykańscy naukowcy twierdzą, że istnieje jakaś nieznana nam dotąd siła, której źródło znajduje się pod powierzchnią Ziemi.
Członkowie zespołu badawczego z Amherst College i Uniwersytetu Teksańskiego założyli, że istnieje w przyrodzie jakaś siła inna niż grawitacyjna czy elektromagnetyczna. Przeprowadzili więc eksperyment, w którym obserwowali zmiany momentu pędu elektronów przechodzących przez płaszcz naszej planety. Okazało się, że rzeczywiście są one niesione przez siłę, której naukowcy nie potrafią jeszcze zidentyfikować.
Jak dotąd fizycy twierdzili, że istnieją tylko cztery typy oddziaływań międzycząsteczkowych: grawitacyjne, elektromagnetyczne oraz oddziaływania jądrowe słabe i silne. Larry Hunter z Amherst College twierdzi, że możliwe, iż odkryli właśnie piąty rodzaj.
Nowe zjawisko nazwano oddziaływaniem spin-spin dalekiego zasięgu. Jego źródłem mogą być cząstki, które dotąd nie były znane nauce. Naukowcy nazwali je „unparticles”, co można przetłumaczyć jako „niecząstki”. Inna hipoteza zakłada, że źródłem nowo odkrytej siły mogą być „kuzyni” bozonów Z, tzw. Z’ (czyt. zet prym). Choć badacze nie są jeszcze pewni, która teoria jest prawidłowa, to zgodni są co do tego, że źródło oddziaływania spin-spin dalekiego zasięgu ukryte jest w sercu Ziemi.
Nowa siła (w przeciwieństwie do grawitacyjnej czy elektromagnetycznej) nie zanika wraz z odległością. Oznacza to, że zjawisko zmiany spinu elektronów można by zaobserwować nie tylko przy powierzchni naszej planety, ale również gdziekolwiek indziej w kosmosie. Siła ta jest jednak bardzo słaba – zdaniem badaczy przyciąganie między elektronami a neutronami jest milion razy silniejsze niż w przypadku nowego rodzaju oddziaływań. Dodatkowym utrudnieniem w badaniu tego zjawiska jest fakt, że najlepiej byłoby je obserwować z dużej odległości.
Naukowcy znaleźli jednak rozwiązanie tego problemu. Zamiast starać się obserwować elektrony z daleka, postanowili znaleźć miejsce na Ziemi, w którym znajdują się miliony tych cząstek, co ułatwi zbadanie oddziaływania spin-spin dalekiego zasięgu. Warunek ten spełnia płaszcz naszej planety, dlatego też nową siłę zaobserwowano właśnie podczas badania elektronów przenikających przez tę warstwę.
Eksperyment przeprowadzony przez amerykański zespół naukowców nie tylko doprowadził do odkrycia oddziaływań spin-spin dalekiego zasięgu, ale również przyczynił się do opracowania nowej metody badania wnętrza Ziemi. Być może uda się teraz lepiej poznać naturę m.in. wstrząsów sejsmicznych, dzięki czemu lepiej będziemy mogli przewidywać trzęsienia ziemi. Naukowcy mają także nadzieje dowiedzieć się więcej na temat budowy jądra naszej planety.
– Dostarczyłoby to nam wielu informacji, do których jak dotąd nie mieliśmy dostępu – powiedział Jung-Fu Lin, geofizyk z Uniwersytetu Teksańskiego.(za LiveScience)AB/mnd,(www.odkrywcy.pl)

Nikola Tesla - niedoceniony geniusz
Newsy Inżynier i wynalazca serbskiego pochodzenia Nikola Tesla zmarł 7 stycznia 1943 r. w Nowym Jorku. Wynalazł on blisko 125 urządzeń. Do najsłynniejszych należą: silnik elektryczny, bateria słoneczna i radio. Choć większość z nas nie wyobraża sobie życia bez wynalazków Tesli, naukowiec ostatnie lata swego życia spędził w biedzie i zapomnieniu.Tesla przyszedł na świat w serbskiej rodzinie zamieszkałej w miasteczku Smiljan, należącej wówczas do monarchii austriackiej (dzisiejsza Chorwacja). Jego ojciec był prawosławnym prezbiterem i syna również przygotowywał do kariery duchownego. Dzięki wstawiennictwu szkolnego nauczyciela, Tesla otrzymał jednak stypendium naukowe i wyjechał do Grazu, zostawiając za sobą perspektywę kapłaństwa. Na uniwersytecie wyróżniał się do tego stopnia, że profesor elektrotechniki pomógł mu uzyskać pracę w urzędzie telegraficznym w Budapeszcie. Było to w roku 1881 - Tesla miał wówczas 24 lata.Pracując na Węgrzech Tesla wpadł na pomysł konstrukcji obrotowego silnika na prąd przemienny. Gdy urząd został sprzedany, wynalazca wyjechał do Paryża, by pracować w Continental Edison Company - firmie produkującej silniki i prądnice w oparciu o wynalazki Thomasa A. Edisona (w powszechnym mniemaniu wynalazcy gramofonu i żarówki), z którym Tesla pragnął się spotkać. Okazja nadarzyła się, gdy pomógł naprawić instalację na stacji kolejowej w Strasburgu, za co nie otrzymał wynagrodzenia. Był to pretekst do złożenia wymówienia i udania się w podróż do Stanów Zjednoczonych, by spotkać się z Edisonem.Podczas pierwszego spotkania Tesla nie zrobił na amerykańskim wynalazcy dobrego wrażenia. Rekomendacje z Europy jednak wystarczyły, by zatrudnił młodego naukowca w swoim laboratorium. Za poręczenie wystarczył list przysłany Edisonowi, w którym wspólny przyjaciel obu napisał: "Znam dwóch wielkich ludzi. Jednym jesteś ty, drugim ten młody człowiek".Po kliku latach pracy Serb trzymał zadanie poprawienia wydajności generowania prądu w elektrowniach wynalazcy. Po roku pracy zaproponował przejście z zasilania prądem stałym na prąd przemienny, co pozwoliłoby poprawić wydajność o 50 procent. Edison zareagował wyrzuceniem Tesli z pracy, nie zapłaciwszy mu za wykonane zadania. Wynalazca, by przeżyć, chwytał się różnych zawodów, często nie związanych z nauką. Kopiąc rowy, nawiązał kontakt z właścicielami Western Union Telegraph Company, którzy pomogli mu założyć w 1886 roku własną firmę, Tesla Electric Light Company, poświęconej pracy nad prądem przemiennym. Z pomocą George'a Westinghouse'a zbudował pierwszą na świecie elektrownię prądu przemiennego i linię, która zasiliła oświetlenie wszystkich stacji kolejowych Western Union. Pięć lat później przyjął amerykańskie obywatelstwo.Edison kontratakował, dowodząc - nieudolnie - zagrożeń stosowania prądu przemiennego. Tesla jednak tryumfował, jego wynalazki sprzedawały się znakomicie. Western Union wymusiła na nim nawet sprzedaż patentu, a na Edisonie przejście w jego elektrowniach na system Tesli.W opatentowaniu urządzenia do przesyłania informacji za pomocą fal dźwięku, w 1900 roku, o kilka dni uprzedził go Guglielmo Marconi, włoski fizyk. Serb dowodził, że wynalazek ten skonstruowany został w oparciu o cewkę Tesli, bez jego zgody. Kolejne procesy, choć zwycięskie, doprowadziły go do bankructwa (walkę tę wygrał już po śmierci, kiedy to sąd orzekł, że wynalazcą radia jest Tesla). Do depresji natomiast doprowadziła go informacja o przyznaniu Marconiemu w 1909 roku Nagrody Nobla za wynalezienie radia.
Ostatnie dziesięć lat życia Tesla spędził w dwupokojowym apartamencie hotelu New Yorker, pod numerem 3327. Wcześniej sprzedał wszystkie swoje patenty. Zmarł 7 stycznia 1943 roku. Przyczyną śmierci był zakrzep tętnicy wieńcowej. Zwłoki wynalazcy odkryła pokojówka, która nieposłusznie weszła do pokoju, ignorując zawieszoną na klamce tabliczkę z napisem "nie przeszkadzać". Według siostrzeńca Tesli, Sava Kosanovića, z pokoju wynalazcy zniknęły papiery oraz czarny notatnik, zawierający tzw. "sprawy rządowe". Podobno pracował m.in. nad nowym rodzajem broni i wehikułem czasu - pisze w "Guardianie" Charles Arthur.
Na nowojorskim Manhattanie, na rogu 40. ulicy i 6th Avenue, znajduje się "róg Nikoli Tesli". Jego biografia inspirowała twórców filmowych i literackich: Tesla jest jednym z bohaterów m.in. powieści Jacka Dukaja "Lód", a także filmu "Prestiż" w reżyserii Christophera Nolana. W rolę naukowca wcielił się muzyk David Bowie.

Na zdjęciu po lewej Nikola Tesla, po prawej urna z prochami Tesli w belgradzkim muzeum poświęconym wynalazcy.(PAP)(www.odkrywcy.pl)


Fizyka pomaga rozszyfrować wirusy
Newsy Brytyjski synchrotron Diamond Light Source w pobliżu Oksfordu staje się światowym centrum badań nad budową chorobotwórczych bakterii i wirusów – informuje serwis BBC News. Synchrotrony to urządzenia służące do przyspieszania cząstek, krążących z prędkością zbliżoną do prędkości światła w pustym pierścieniu otoczonym magnesami. Ubocznym efektem działania synchrotronu jest promieniowanie, w tym promieniowanie rentgenowskie. Niektóre synchrotrony konstruowane są tak, by uzyskać promieniowanie rentgenowskie o natężeniu znacznie przekraczającym możliwości zwykłych lamp rentgenowskich.
Takim właśnie źródłem promieniowania rentgenowskiego jest Diamond Light Source. Dzięki jego rozpraszaniu się na atomach można badać strukturę molekularną obiektów i materiałów.
Obecnie synchrotron został przystosowany do badania struktury niebezpiecznych drobnoustrojów, powodujących na przykład AIDS, zapalenie wątroby czy niektóre odmiany grypy. Promieniowanie rentgenowskie pozwala osiągnąć rozdzielczość 10 tys. razy większą niż przy użyciu konwencjonalnego mikroskopu świetlnego, co pozwala dokładnie określić położenie poszczególnych atomów. Znając budowę wirusa, łatwiej tworzyć nowe leki przeciwko wywoływanym przez niego chorobom.
Niedawno chińsko–brytyjskiemu zespołowi udało się rozszyfrować budowę ludzkiego enterowirusa EV71, który powoduje u azjatyckich dzieci groźną chorobę objawiającą się gorączką, owrzodzeniem ust oraz występowaniem pęcherzy na dłoniach i stopach. Na razie nie ma przeciwko niemu szczepionki ani skutecznych leków antywirusowych. Dzięki badaniom za pomocą synchrotronu wiadomo, jak powstrzymać jego namnażanie. Bezpieczeństwo badań zapewnia nadanie wirusom postaci krystalicznej, zamkniecie ich w szczelnych pojemnikach i wykorzystanie robotów do manipulowania pojemnikami. Co więcej, samo promieniowanie synchrotronu niszczy wirusy.(PAP) (www.odkrywcy.pl)

INFO
Portal labochem zaczyna prace nad nowym wyglądem strony i zmianą serwerów ... prosimy o cierpliwość wkrótce nowa odsłona
Zawiedzione nadzieje roku 2011
Newsy Redakcja "Science" ponownie przyjrzała się tematom, które w roku 2011 uznała za godne uwagi. W większości przypadków nadzieje na przełom nie spełniły się, a przynajmniej nie całkowicie.
Wielki Zderzacz nie wywołał rewolucji
Rozczarował przede wszystkim największy na świecie zderzacz atomów, czyli LHC w laboratorium CERN. Miał ujawnić nowe cząsteczki i zjawiska fizyczne - przy czym więcej można się było spodziewać po małym detektorze LHCb niż ogromnych detektorach ATLAS czy CMS. Na razie żaden z detektorów nie dostarczył przełomowych danych.
Geny adaptacji
W roku 2011 wielu ekologów i biologów ewolucyjnych zaczęło wykorzystywać coraz szybsze i bardziej dostępne technologie sekwencjonowania do poszukiwania genów i mechanizmów ich aktywności, które pomagają organizmom przeżyć w trudnym środowisku. Odkryto na przykład geny odpowiedzialne za mimikrę u motyli oraz sposób, w jaki przystosowuje się do zmian klimatycznych roślina zwana rzodkiewnikiem (Arabidopsis). Większość badań jak dotąd nie przyniosła oczekiwanych wyników.
Laserowa fuzja nie wypaliła
Trwające od lat prace nad laserową syntezą termojądrową w kalifornijskim Lawrence Livermore National Laboratory wciąż nie zakończyły się sukcesem mimo ostrzeliwania porcji deuteru i trytu najmocniejszym laserem na świecie.
Uniwersalne szczepionki jeszcze nie teraz
Odkryte w roku 2011 nieselektywne przeciwciała potrafią unieszkodliwiać wiele odmian wirusa grypy czy HIV, co daje nadzieję na szczepionki chroniące przed różnymi odmianami tych chorób. Po rozszyfrowaniu struktury jednego z takich przeciwciał przeciwko HIV naukowcom udało się poprawić jego skuteczność, inna grupa określiła sposób jego wiązania się z wirusem. Nadal jednak nie ustalono, które białka czy cukry wirusa pobudzają wytwarzanie takich przeciwciał - co mogłoby być kluczem do stworzenia szczepionki.
Ludzie nie marzą o elektrycznych samochodach
Choć Nissan sprzedał ponad 20 tys. samochodów elektrycznych "Leaf", a Mitsubishi, Chevrolet i Tesla około 25 tys., liczby te są symboliczne wobec 17 milionów samochodów spalinowych sprzedawanych rocznie tylko w USA. Przyczyną jest między innymi ograniczony zasięg takich samochodów.
Prawie skuteczna szczepionka na malarię
Choć szczepionka RTS,S nie chroni przed chorobą całkowicie i ma ograniczone zastosowanie, i tak jest przełomem w walce z chorobą i spełniła ostrożne oczekiwania redakcji Science. (PAP)

Strona 1 z 8 1 2 3 4 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

metallica
05/10/2010 15:00
Witam Wszystkich :>

The_Labochem
16/04/2010 18:48
Witam

Copyright © 2010 LaboChem Team

122895 Unikalnych wizyt

PHP-Fusion v6.01.6 © 2003-2005


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie